Pół żartem, pół serio – jak mama craftuje, to po prostu znika 🙂 Niech pierwszy rzuci kamieniem, kto tego nie zna! Zdarza się, że czas, zaangażowanie i ta wewnętrzna potrzeba tworzenia są tak ogromne, że siadam do pracy… i wtedy dla nikogo mnie nie ma. Ten czas jest dla mnie naprawdę cenny, bo daje mi spokój i frajdę. A jeśli akurat córka ma ochotę do mnie dołączyć, to tworzymy coś wspólnie – jak tutaj: ja zaprojektowałam i zrobiłam nadruk na kubku, a córcia namalowała piękne kwiaty na pudełku do niego. Praca zespołowa cieszy najbardziej 🙂